ekologiczne_produkty

Moda na zdrowe odżywianie sprawia, że produkty light oraz fit cieszą się dużą popularnością. Okazuje się jednak, że „nie wszystko złoto co się świeci”. Czy produkty lekkie są korzystne dla zdrowia? Co oznacza 30% mniej tłuszczu lub cukru? O tym przeczytasz w III części Etykietologii.

Producenci żywności wiedzą, że konsumenci są coraz bardziej świadomi tego co jedzą. Starają się zatem za pomocą sztuczek marketingowych przekonać ich do zakupu swoich produktów. Niebieskie opakowanie oraz napis light kusi by po niego sięgnąć. Wygląda na zdrowszy i lepszy od standardowego wyboru. Jednak przy głębszej analizie składu okazuje się, że to tylko pozory. Zdrowe jedzenie to takie, które jest mało przetworzone. Ponadto zawiera substancje odżywcze niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Oczywiście znaleźć je można w sklepie z ekologiczną żywność. Jednak częściej codzienne zakupy robi się w zwykłych discountach, dlatego podpowiadamy na co zwrócić uwagę przy czytaniu etykiety.

Co się kryje pod pojęciem Wartość Odżywcza?

Jest zazwyczaj przedstawiana w postaci tabelki. Możemy z niej wyczytać ilość wybranych składników pokarmowych oraz energii zawartej w określonej porcji produktu np. w 100 g lub 100 ml lub innej określonej porcji.

Producenci żywności mogą podawać tę informację, ale nie muszą. Większość z nich ma świadomość, że coraz więcej osób czyta etykiety, więc przykładają się i zamieszczają dokładne tabele wartości odżywczej.

Co można wyczytać z tabeli?

Dowiesz się ile dany produkt zawiera kalorii, białka, tłuszczu, węglowodanów oraz błonnika w porcji. Jest to niezwykle przydatne przy tworzeniu zbilansowanej diety, czy też w przypadku chęci zgubienia nadmiernych kilogramów.

Podział kaloryczności produktów:

  • Produkty o niskiej kaloryczności <150 kcal/100 g
  • Produkty o umiarkowanej kaloryczności 150-300 kcal/100 g
  • Produkty o wysokiej kaloryczności 300-500 kcal/100 g
  • Produkty o bardzo wysokiej kaloryczności >500 kcal/100 g

Produkty o niskiej i umiarkowanej kaloryczności: warzywa, owoce, warzywa strączkowe, pełnoziarniste zboża i chude źródła białka – nabiał i mięso. Unikaj w diecie produktów o bardzo wysokiej kaloryczności (poza orzechami), a te o wysokiej (np. owoce suszone) spożywajcie okazjonalnie lub w małych ilościach.

Czy „Light” oznacza „lekko”?

Ostatnio bardzo popularne w sprzedaży stały się produkty z określeniem „lekki” lub „light”. Oznaczają one że kaloryczność danego produktu jest o 30 proc. mniejsza w porównaniu do tradycyjnego odpowiednika.

Szkopuł polega na tym, że brakuje prawnie usankcjonowanej definicji tego, co jest „light”. Kategoria light nie podlega żadnej kontroli i nie potrzeba do niej certyfikatu. Skutkuje to tym, że producenci indywidualnie dopasowują etykiety przetworów light do własnych produktów.

I tak jogurt light co prawda nie zawiera cukru, ale za to ma dwa razy więcej tłuszczu i syntetyczne słodziki, bo naturalne typu stewia są zbyt drogie, podnosiłyby więc cenę produktu. Jogurt grecki jako produkt naturalnie bardzo tłusty, nawet w wersji light będzie wysokokaloryczny – w innym wypadku nie byłby jogurtem greckim (czy też jogurtem typu greckiego).

A Teraz o 30 % mniej....

Producenci by sprzedać swój produkt jako lepszy, zdrowszy, bardziej wartościowy imają się różnych sposobów. Co zatem się kryje za „Masłem orzechowym 30% mniej tłuszczu”? Błękitna etykieta przynosi na myśl lekkość, ale to tylko pozory. Klient kupuje ten produkt w nadziei, że zawiera mniej kalorii przez co jest zdrowszy.

W rzeczywistości masło ma o 30 % mniej tłuszczu (bagatela – zdrowego tłuszczu, bo pochodzącego z orzeszków ziemnych) ale za to ma aż 27 g (czyli ponad pięć łyżeczek) cukrów prostych w 100 g, gdzie np. naturalne masło innej marki ma ok. 3 g. Produkt zawierał także niespełna 70 proc. orzechów, zaś dobre masła mają ponad 90 proc. tego składnika. Sprawia to, że masło uznawane za dietetyczne, pomimo że jest nieco mniej kaloryczne, to ma skład, który czyni go kremem cukrowo-orzechowym, a nie orzechowym, tak jak to być powinno.

Produkty „bez glutenu”

Produkty bezglutenowe kojarzą się ze zdrową żywnością, ze względu na modę na żywność bio, eko, gluten free. W przypadku produktów bezglutenowych musimy być czujni, ponieważ wbrew powszechnie panującej opinii bezglutenowe nie ZAWSZE oznacza zdrowe.

Bezglutenowe słodycze czy pieczywo mogą mieć w składzie cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, szkodliwe tłuszcze trans, konserwanty i inne dodatki. Jedyne czego nie mają na 100 proc. to gluten i dlatego produkty ze znakiem przekreślonego kłosa zalecane są dla osób z celiakią czy nadwrażliwością na gluten. Zdrowe osoby nie powinny poddawać się modzie i jadać nie zawsze zdrową, a za to droższą żywność gluten free.

Pamiętaj! Podstawą diety powinny być warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste. Nie kupuj żywności wysokoprzetworzonej i produktów, których przeczytanie składu zajęłoby Ci więcej niż minutę.
Mięso i ryby kupuj ze sprawdzonych źródeł, a jaja tylko z wolnego wybiegu lub chowu ekologicznego, czyli oznaczane jako 1 i 0.
Wybierz sklepy z ekologiczną żywnością, które obecnie coraz bardziej popularne są w „wersji” internetowej. Znajdziesz tam produkty bez konserwantów, sztucznych aromatów i barwników. Większość produktów ma niezbędne certyfikaty i jest dokładnie opisana, więc można zapoznać się zarówno ze składem, jak i ich wartością odżywczą.

Do kiedy produkt mogę zjeść bezpiecznie?

Na każdym opakowaniu musi być jedno z tych dwóch sformułowań:

  • „należy spożyć do: … ” oznacza termin przydatności do spożycia, po którego upłynięciu produkt nie może znajdować się w handlu, ponieważ może być nieświeży i spowodować zatrucie. Najczęściej spotyka się go na produktach produktach nietrwałych takich jak: mleko, jogurty
  • „najlepiej spożyć przed …” lub „najlepiej spożyć przed końcem …” - oznacza datę minimalnej trwałości, czyli daty, do której producent gwarantuje, że prawidłowo przechowywany produkt spożywczy zachowa swój wygląd, smak, zapach i konsystencję oraz odpowiednią wartość odżywczą. Nie oznacza to jednak, że po upłynięciu tej daty będzie popsuty i nienadający się do spożycia.
  • produkty bez oznaczonej daty - pewne produkty, ze względu na wyjątkowo długą przydatność do spożycia, nie muszą mieć określonej trwałości, należą do nich m. in.: cukier, guma do żucia, landrynki, wino i napoje alkoholowe zawierające powyżej 10proc. alkoholu oraz pieczywo i ciasta przeznaczone do spożycia w ciągu 24 godzin od wytworzenia.

Marketingowe zagrywki producentów

Producenci we wszelaki sposób próbują pokazać wyższość swoich produktów nad innymi. Właśnie dlatego zamieszczają informacje co prawda prawdziwe, ale de facto wprowadzają w błąd. Rzekomo dają do zrozumienia, że ich produkt posiada szczególne właściwości. Oto kilka przykładów takich określeń:

  • „bez konserwantów” na jogurtach, których obligatoryjnie nie można utrwalać konserwantami chemicznymi
  • „bez cholesterolu” na olejach roślinnych, gdzie naturalnie żadne oleje roślinne nie zawierają cholesterolu
  • „bez dodatku cukru” na opakowaniach soku winogronowego i gruszkowego – soki te nie mogą być słodzone.

 

>>> Podobał się artykuł ? Sprawdź nasz kwartalnik "Atopia" - wszystkie numery, bezpłatnie do pobrania TUTAJ

>>> Chcesz więcej informacji i benefitów od PTCA? Zostań Członkiem PTCA (członkostwo jest bezpłatne). Zarejestruj się  TUTAJ

Udostępnij stronę znajomym